13 kwietnia 2009
Karabinkowy śmigus-dyngus
W drugi dzień świąt (śmigus-dyngus) wybraliśmy się większą grupką podstarzałych:) nieustraszonych:) na wspólne ognisko i karabinki. Mieliśmy fajny czas. Najedliśmy się kiełbas i ziemniaków, a jak komuś chciało się spalić to co zjadł, to sobie pobiegał grając w elektroniczny paintball. Trochę pośpiewaliśmy, trochę pobawiliśmy się w kalambury no i zleciało godzin kilka. Fajnie, że dopisała pogoda. No więc niech zachęta z tego płynie, że na świeżym powietrzu dobrze spędzać wolny czas:):)

